Wyobraź sobie, że masz konsultanta, który przychodzi na spotkanie z firmą po raz pierwszy. Przy drzwiach dostaje teczkę: brief klienta, umowa, notatki z trzech ostatnich spotkań, lista interesariuszy, ostatni raport finansowy. Czyta to przez kwadrans w sali konferencyjnej. Potem wchodzi i mówi sensowne rzeczy. Nie pyta "a kim jest ten klient", "a o co w ogóle chodzi", "a od kiedy to robicie". Bo przeczytał teczkę.
Teraz wyobraź sobie drugiego konsultanta. Tak samo dobrego. Ale bez teczki. Pyta o wszystko. Notuje. Po godzinie wreszcie ma kontekst i zaczyna pomagać.
Custom GPT, którego zbudowałeś w rozdziale 3.1, to ten drugi konsultant. Przeszkolony, kompetentny, wie jak ma się zachowywać. Ale każdą rozmowę zaczyna z pustymi rękami.
Projekt to teczka.
Czym Projekty różnią się od Custom GPT
Custom GPT i Projekt to dwa różne narzędzia, które rozwiązują dwa różne problemy. Łatwo je pomylić, bo oba "zapamiętują" coś między rozmowami. Ale "co" zapamiętują, jest zupełnie inne.
Custom GPT (i Gem w Gemini) to asystent ze stałą instrukcją. Mówisz mu raz, jak ma się zachowywać, i tak się zachowuje w każdej rozmowie. Wiedzy nie ma - albo ma tylko tę, którą wgrałeś jako referencję. Custom GPT nadaje się do udostępniania innym ludziom. Robisz raz, dajesz link, kolega używa.
Projekt to przestrzeń robocza wokół konkretnego tematu. Twojego tematu. Twoich plików. Twoich rozmów. Wszystkie czaty w ramach jednego projektu mają wspólny kontekst - tę samą instrukcję, te same dokumenty referencyjne, czasem nawet pamięć o wcześniejszych rozmowach w tym projekcie. Projekt jest dla Ciebie. Nie dla kolegów. Nie do udostępniania (choć w Claude i ChatGPT są opcje współdzielenia z zespołem).
Spójrz na to tak: Custom GPT to specjalista od konkretnego zadania. Projekt to gabinet, w którym pracujesz nad konkretnym tematem - z biurkiem, regałem na dokumenty i ścianą notatek.
Co możesz wrzucić do Projektu
Trzy rzeczy. Każda działa razem z pozostałymi.
Instrukcje (system prompt dla projektu). To samo, co w Custom GPT. Mówisz chatbotowi, kim jest w tym projekcie, jak ma pisać, czego unikać. Wszystko, czego nauczyłeś się w rozdziale 3.2, ma tutaj zastosowanie. Z jedną różnicą: instrukcja w projekcie zwykle jest krótsza, bo część kontekstu, który normalnie musiałbyś opisać słowami, dostarczasz w plikach.
Pliki (wiedza). Tu zaczyna się magia. Wgrywasz dokumenty, na których chatbot będzie się opierał. PDF z umową. Briefingi. Notatki ze spotkań. Specyfikację produktu. Twoje wcześniejsze posty jako próbkę stylu. Zestaw reguł brandowych. Cokolwiek, co zwykle musiałbyś wkleić do każdej rozmowy. Wgrywasz raz, jest dostępne we wszystkich czatach w tym projekcie.
Czaty. W jednym projekcie możesz prowadzić wiele rozmów. Każda korzysta z tych samych instrukcji i tych samych plików. Ale każda jest osobnym wątkiem. To ważne, bo dzięki temu nie pakujesz pięciu różnych zadań do jednego mega-czatu, który po godzinie zaczyna gubić wątki (pamiętasz okno kontekstu z rozdziału 1.5?). Zamiast tego masz: czat na research, czat na pierwszą wersję, czat na korektę. Wszystkie z tym samym kontekstem.
Kiedy Projekt ma sens
Pracujesz nad jednym tematem przez dłuższy czas. Piszesz książkę. Prowadzisz konkretnego klienta. Robisz duży raport. Zamiast za każdym razem tłumaczyć chatbotowi, o co chodzi - masz projekt z plikami i instrukcją.
Masz dokumenty referencyjne, do których ciągle wracasz. Polityka cenowa firmy. Style guide. Template oferty. FAQ produktu. Wgrywasz je raz, używasz przez miesiące.
Tematy są wystarczająco złożone, że jedna rozmowa to za mało. Niektóre projekty wymagają dziesiątek rozmów: research, planowanie, draft, redakcja, dystrybucja. Wszystko z tego samego punktu wyjścia.
Chcesz oddzielić kontekst. Pracujesz dla trzech klientów. Każdy ma inny ton, inne reguły, inne dokumenty. Zamiast w jednym czacie żonglować trzema kontekstami, robisz trzy projekty. Wchodzisz, jest jasne dla kogo piszesz.
Pracujesz nad czymś, czego nie chcesz zaśmiecać innymi tematami. Czat główny chatbota to taki worek na wszystko - tam wpadają pytania o przepis na curry, debugowanie skryptu i pomoc z prezentacją. Projekt trzyma temat osobno.
Konkretne przykłady projektów, które naprawdę działają
Żeby to nie wisiało w powietrzu, kilka projektów z mojego życia i z życia ludzi, którym pomagałem to konfigurować.
Projekt: pisanie kursu Ogarnij AI. Tak, ten kurs. W projekcie mam: plan kursu, wszystkie opublikowane rozdziały (jako próbkę stylu), opis stylu pisania, listę anty-wzorców AI, opis grupy docelowej. Instrukcja: pisz w moim stylu, trzymaj się struktury rozdziału, odwołuj się do wcześniejszych rozdziałów, nie używaj korpomowy. Każdy nowy rozdział to nowy czat w tym projekcie. Nie muszę za każdym razem tłumaczyć, co to za kurs i jak ma brzmieć.
Projekt: obsługa klienta XYZ. Pliki: umowa, briefing, ostatnie maile, notatki ze spotkań. Instrukcja: piszesz w imieniu agencji do klienta z branży FMCG, ton profesjonalny ale ciepły, pamiętaj że klient jest wyczulony na nadmiar marketingowego żargonu. Czaty: jeden na pisanie maili, jeden na przygotowanie do spotkań, jeden na opracowanie raportu kwartalnego. Wszystkie patrzą na te same dokumenty.
Projekt: marka osobista na LinkedIn. Pliki: dwadzieścia moich najlepszych postów (jako wzorzec stylu), plan edytorski na kwartał, lista anty-wzorców. Instrukcja: piszesz w moim stylu, pierwszy hook ma być pattern interrupt, nie używaj emoji, max 1000 znaków. Każdy nowy post to nowy czat.
Projekt: dyplomówka albo praca magisterska. Pliki: ramowy plan pracy, zebrane źródła, notatki z rozmów z promotorem. Instrukcja: pomagasz w pisaniu pracy o [temat], styl naukowy, ale czytelny, każda teza ma być oparta na konkretnym źródle z plików. Czaty: jeden na każdy rozdział, jeden na bibliografię, jeden na obronę.
Projekt: nowy produkt, nad którym pracujesz. Pliki: research konkurencji, persony klientów, pierwsze szkice, feedback od testerów. Instrukcja: pomagasz w rozwoju produktu X, znasz kontekst, dawaj konkretne sugestie a nie ogólniki. Czaty: jeden na pomysły na nazwę, jeden na opisy do sklepu, jeden na onboarding użytkownika.
Widzisz wzorzec? Każdy z tych projektów to jeden temat, do którego wracasz wielokrotnie i który ma swoje materiały referencyjne.
Jak to zrobić w Claude
Claude wprowadził Projekty wcześniej niż ChatGPT i nadal moim zdaniem ma w tym najlepszą implementację. Konfiguracja zajmuje kilka minut.
Krok 1. W lewym panelu Claude kliknij "Projects" (albo ikonkę z folderem). Kliknij "Create Project".
Krok 2. Nadaj nazwę i krótki opis. Nazwa konkretna - "Kurs Ogarnij AI", nie "Pisanie". Opis to dwa zdania o tym, co w tym projekcie robisz.
Krok 3. Wpisz instrukcję dla projektu (Instructions). Tu trafia wszystko, czego nauczyłeś się w rozdziale 3.2 - rola, zasady, zakazy, wyjątki, priorytety. Pamiętaj: instrukcja w projekcie może być krótsza niż w Custom GPT, bo dużą część kontekstu dadzą pliki.
Krok 4. Wgraj pliki do sekcji "Files". Możesz wrzucić PDF-y, DOCX-y, pliki tekstowe, markdown, fragmenty kodu. Optymalny format to pliki md. Mała rada: nie wrzucaj wszystkiego, co masz na temat. Wrzucaj to, do czego naprawdę będziesz wracał. Mniej znaczy lepiej (za chwilę wytłumaczę dlaczego). Jak masz dodatkowe pliki do jednorazowego przeanalizowania zawsze możesz je wrzucić w okienku samego chatu.
Krok 5. Otwórz nowy czat w projekcie. Zauważysz, że Claude ma już cały kontekst. Możesz zacząć od konkretnego zadania, bez tłumaczenia od zera.
Wszystkie nowe czaty w tym projekcie automatycznie korzystają z plików i instrukcji. Możesz je porządkować, zmieniać nazwy, archiwizować. Jak masz biurko ze swoim chaosem - tylko że ten chaos jest skatalogowany.
Na dodatek Claude w ramach projektu ma pamięć - zbiór notatek na Twój temat na podstawie dotychczasowych konwersacji.
Jak to zrobić w ChatGPT
ChatGPT dorobił się Projektów stosunkowo niedawno i działają one bardzo podobnie do tych w Claude. Wcześniej trzeba było obchodzić to przez Custom GPTs - dziś jest po ludzku.
Krok 1. W lewym panelu ChatGPT zobaczysz sekcję "Projects" (Projekty). Kliknij "+ New project" (albo "Nowy projekt", jeśli masz polski interfejs).
Krok 2. Nazwa, ikona, kolor. Drobiazg, ale jeśli masz pięć projektów, wizualne odróżnienie pomaga.
Krok 3. Po wejściu w projekt klikasz "Źródła", a następnie "Dodaj źródła".Tak samo jak w Claude, wgrywasz PDF-y, DOCX-y, fragmenty tekstu.
Krok 4. Klikasz na trzy kropki w prawym górnym rogu ekranu, a następnie "Ustawienia projektu". W sekcji "Instrukcje" wpisujesz instrukcję dla projektu.
Krok 5. Tworzysz nowy czat w projekcie. Każdy nowy czat startuje z tym samym kontekstem.
Różnica między Claude a ChatGPT? Subiektywnie: Claude lepiej radzi sobie z długimi dokumentami w plikach projektowych. Potrafi z głową odpytywać kilkadziesiąt stron PDF-a i wiedzieć, gdzie szukać. ChatGPT też to potrafi, ale mam wrażenie że trochę gorzej "trzyma" informacje z plików. Z drugiej strony ChatGPT ma generowanie obrazów.
A Gemini?
Gemini nie ma na ten moment osobnej funkcji "Projektów" w takim sensie, w jakim mają ją Claude i ChatGPT. Najbliższy odpowiednik to Gems (rozdział 3.1) - tam możesz mieć asystenta z instrukcją, ale nie masz biblioteki plików ani wielu czatów w jednym kontekście. Google ma za to NotebookLM, który jest pomyślany pod pracę z dokumentami, ale to oddzielne narzędzie ze swoimi ograniczeniami i specyfiką (nie jest pełnym chatbotem do wszystkiego).
Jeśli pracujesz głównie w Gemini i potrzebujesz funkcji projektowych - to jest moment, żeby rozważyć Claude albo ChatGPT do tego konkretnego zastosowania. Bez fundamentalizmu. Każde narzędzie do określonego zadania.
Pliki w projekcie - mniej znaczy lepiej
Naturalna reakcja po odkryciu projektów: wrzucam wszystko! Wszystkie maile, wszystkie umowy, wszystkie notatki z dwóch lat. Niech bot wie wszystko. To błąd.
Po pierwsze, im więcej plików, tym wolniej projekt działa. Wgrywanie trwa, indeksowanie trwa, czat startuje wolniej.
Po drugie - i to jest ważniejsze - chatbot lepiej radzi sobie z mniejszą, dobrze dobraną biblioteką niż z chaosem. To jak biurko: pięć dokumentów na blacie - widzisz wszystko. Pięćdziesiąt - już szukasz. Pięćset - paraliż.
Po trzecie, niektóre dokumenty się gryzą. Jeżeli wgrasz starą wersję polityki cenowej i nową, chatbot może wybrać starą (bo jest wcześniej w plikach albo dłuższa, albo bardziej szczegółowa). Aktualizuj projekt, kasuj nieaktualne pliki.
Praktyczna reguła: pięć do dziesięciu naprawdę istotnych plików. Reszta zostaje w folderze na komputerze i wrzucasz ją do konkretnej rozmowy, kiedy jest potrzebna.
Pułapki, na które uważaj
Pułapka 1: Projekt zamiast organizacji pracy. Stworzyłeś projekt na każdy mikro-temat. Trzydzieści projektów w panelu, w żadnym nic nie pamiętasz. Projekty mają sens dla tematów, do których wracasz wielokrotnie. Jednorazowe zadania - normalny czat wystarczy.
Pułapka 2: Pliki bez aktualizacji. Wgrałeś dokumenty pół roku temu, od tamtej pory się nie zmieniały. A klient zmienił wymagania. Albo polityka się zmieniła. Chatbot grzecznie odpowiada na podstawie nieaktualnych plików - i daje błędne rekomendacje. Co jakiś czas przechodź przez pliki w projekcie i sprawdzaj, czy wciąż są aktualne.
Pułapka 3: Mylenie projektu z magazynem. Projekt to nie Dropbox. Nie wrzucaj tam wszystkiego, co masz na dysku. Tylko to, do czego chatbot ma się odwoływać. Jeśli plik jest "na zapas, może się przyda" - nie wrzucaj go.
Pułapka 4: Sprzeczne sygnały. Instrukcja mówi "pisz krótko". Plik z przykładami zawiera teksty na trzy strony. Bot wybierze pliki, bo są bardziej namacalne. Pilnuj, żeby instrukcja i pliki grały do tej samej bramki.
Pułapka 5: Pliki z danymi, których nie powinno tam być. Wgrałeś pełną bazę klientów z numerami telefonów i danymi finansowymi, bo "potrzebowałem przykładów". Teraz te dane siedzą w projekcie. Kiedy ktoś z zespołu dostanie dostęp - widzi wszystko. Albo gorzej - kiedy projekt jest częścią konta firmowego, dane mogą trafić tam, gdzie nie powinny. O bezpieczeństwie pogadamy szczegółowo w innym module, ale już teraz: nie wrzucaj do projektu danych, których nie chciałbyś zobaczyć w cudzym mailu.
Custom GPT, Projekt, normalna rozmowa - co kiedy
Trzy narzędzia, trzy zastosowania. Łatwo się pogubić, więc krótka ściągawka.
Normalna rozmowa. Kiedy: zadanie jednorazowe, pytanie ad hoc, eksperyment. Wygląda jak wszystko inne, czat jak czat. Po wyjściu - zostawiasz albo archiwizujesz.
Custom GPT / Gem. Kiedy: powtarzalne zadanie, gdzie zawsze stosujesz tę samą instrukcję, ale za każdym razem na innych danych. Mail do klienta. Post na LinkedIn. Streszczenie. Plus: chcesz to udostępnić komuś innemu albo ułożyć na stałe na pasku skrótów.
Projekt. Kiedy: praca nad jednym dużym tematem przez tygodnie albo miesiące, z dokumentami, do których wracasz, i z wieloma rozmowami w tym samym kontekście. Klient. Książka. Kurs. Produkt. Dyplomówka.
Możesz mieć wszystkie trzy naraz. Custom GPT do pisania postów. Projekt do prowadzenia konkretnego klienta. Normalne czaty na resztę. Każde narzędzie ma swoje miejsce.
Na koniec
Projekt to nie jest kolejny gadżet. To zmiana w sposobie pracy z chatbotem. Z "rozmowy z botem, któremu trzeba wszystko tłumaczyć" na "pracę w przestrzeni, w której bot już zna kontekst". Ta różnica wydaje się mała, póki nie spróbujesz - a kiedy spróbujesz, możesz lekko zwariować na pukcie możliwości.
Dla mnie projekty były punktem zwrotnym. Przed nimi tłumaczyłem chatbotowi w kółko, kim jestem i o czym piszę. Po nich - otwieram projekt, piszę "zrób X", dostaję rzecz, która brzmi jak Ja i pasuje do tematu, nad którym pracuję. Bez wstępów. Bez wklejania ścian tekstu. Bez tłumaczenia po raz piąty, że nie chcę emoji.
Daj sobie pół godziny w weekend. Zrób jeden projekt. Wrzuć do niego trzy najważniejsze pliki, które normalnie kopiujesz do każdej rozmowy. Napisz krótką instrukcję. I zobacz, jak wygląda następny tydzień pracy.
Co dalej?
Masz Custom GPT, masz instrukcje systemowe, masz Projekty. Trzy sposoby, żeby chatbot działał Twoim sposobem. Ale wszystko to opiera się na jednej rzeczy: dobrych promptach. A dobre prompty rzadko powstają od razu - wykuwają się przez tygodnie pracy, poprawek, testów.
W następnym rozdziale pokażę Ci, jak budować własną bibliotekę promptów. Nie chodzi o nazwanie kilku plików "prompt1.txt" i wrzucenie ich w folder. Chodzi o systematyczne kolekcjonowanie tego, co działa, w sposób, który pozwala szybko znaleźć właściwe narzędzie do właściwego zadania. Zbudujesz swój prywatny arsenał - wzbogacany z każdym tygodniem pracy.