Masz w telefonie pięć różnych aplikacji do notatek. Trzy komunikatory. Dwa kalendarze. Każda robi wszystko i nic porządnie. A potem kolega Ci mówi: "Ja mam jedną apkę do jednej rzeczy i działa idealnie". I nagle się okazuje, że jeden prosty, dobrze skonfigurowany tool bije na głowę dziesięć uniwersalnych.
Z chatbotami jest identycznie.
ChatGPT, Claude, Gemini - każdy z nich to uniwersalny asystent. Umie wszystko, ale nic nie wie o Tobie, o Twojej firmie, o Twoim stylu pisania, o Twoich klientach. Każdą rozmowę zaczynasz od zera. Za każdym razem tłumaczysz: kim jesteś, czego potrzebujesz, w jakim tonie pisać, czego unikać. Ile razy można wklejać te same instrukcje?
Custom GPTs (w ChatGPT) i Gems (w Gemini) rozwiązują dokładnie ten problem. To chatboty z gotową instrukcją, które pamiętają kim jesteś i co robisz - nie dlatego, że mają pamięć, ale dlatego, że Ty im to powiedziałeś raz, a one trzymają się tego za każdym razem.

Czym to jest w praktyce
Pomyśl o tym jak o zapisaniu swojego ulubionego promptu na stałe. Pamiętasz rozdział 2.2, gdzie budowaliśmy prompt z czterech elementów - rola, zadanie, kontekst, format? I pamiętasz 2.6, gdzie zbieraliśmy najlepsze prompty do własnego kajetu? Custom GPT to ten kajet, tylko wbudowany w chatbota. Zamiast za każdym razem wklejać swoją instrukcję, zapisujesz ją raz i chatbot stosuje ją automatycznie przy każdej rozmowie.
To się nazywa "instrukcja systemowa" i brzmi groźnie, ale to po prostu prompt, który chatbot dostaje przed Twoją pierwszą wiadomością. Taki przełożony, który mówi chatbotowi: "Zanim zacznie Ci pisać klient, to posłuchaj - oto kim jesteś, oto jak masz się zachowywać, oto czego nie wolno".
Różnica między zwykłym promptem a instrukcją systemową? Zwykły prompt dajesz raz i chatbot o nim zapomina w następnej rozmowie. Instrukcja systemowa działa zawsze, w każdej rozmowie z tym asystentem. Nie musisz jej powtarzać. Nie musisz jej wklejać. Jest tam.
Po co to komu
Można żyć bez własnego asystenta. Można też pisać każdy mail od zera zamiast mieć szablony. Można jeździć bez GPS-u. Ale po co?
Własny asystent AI ma sens, kiedy:
Powtarzasz te same instrukcje. Jeżeli za każdym razem, kiedy prosisz chatbota o post na LinkedIn, wklejasz ten sam zestaw reguł - "maksymalnie 1000 znaków, bez emoji, bez hashtagów, krótkie akapity, mocny hook" - to masz kandydata na Custom GPT. Raz ustawiasz, potem po prostu piszesz temat i dostajesz post w swoim stylu.
Pracujesz w konkretnym kontekście. Jesteś trenerem personalnym i codziennie odpowiadasz klientom na pytania o dietę? Zamiast za każdym razem tłumaczyć chatbotowi, że Twoi klienci to osoby po czterdziestce, że preferujesz dietę śródziemnomorską i że nie rekomendujesz suplementów bez konsultacji z lekarzem - wpisujesz to raz do instrukcji.
Chcesz, żeby inni korzystali z Twojego promptu. Zrobiłeś świetny prompt do pisania ofert handlowych? Zamiast wysyłać kolegom ścianę tekstu z instrukturą "wklej to do ChatGPT", robisz Custom GPT i dajesz im link. Otwierają, piszą, dostają ofertę. Zero tłumaczenia.
Masz specyficzny styl lub standard. Twoja firma ma określony styl komunikacji? Twoje raporty mają konkretny format? Twoje maile do klientów muszą zawierać określone zastrzeżenia prawne? Wpisujesz to raz. Chatbot trzyma się tego jak kelner zasad restauracji (z reguły tak).
Konkretne przykłady
Żeby to nie brzmiało abstrakcyjnie, kilka pomysłów na asystentów, których możesz zrobić w dziesięć minut:
Asystent do social media. Zna Twój styl pisania, wie do jakiej grupy piszesz, trzyma się limitu znaków, nie używa emoji ani banalnych CTA. Dostajesz post, który brzmi bardziej jak Ty, nie jak chatbot.
Asystent do maili klienckich. Wie, że piszesz do klientów B2B z branży logistycznej, wie, że ton ma być profesjonalny ale ciepły, wie, że na końcu zawsze podajesz dane kontaktowe i informację o RODO. Zna nazwę Twojej firmy, a nawet jej strukturę.
Korektor i redaktor. Zna Twoje anty-wzorce - jakich słów nie lubisz, jakich konstrukcji unikasz. Poprawia tekst nie pod kątem gramatyki (od tego jest Word), ale pod kątem stylu, czytelności i tego, czy brzmi jak człowiek.
Asystent do spotkań. Wrzucasz chaotyczne notatki, dostajesz podsumowanie w zawsze tym samym formacie: ustalenia, decyzje, otwarte pytania, zadania z przypisanymi osobami i terminami. Format, który Twój zespół zna i oczekuje.
Asystent branżowy. Zna specyfikę Twojej branży - terminologię, standardy, regulacje. Nie musisz za każdym razem tłumaczyć, że "konwersja" w Twojej branży to nie to samo co w e-commerce.
Twój prywatny rysownik. Wie w jakim stylu chcesz grafiki. Jak je generujesz to są do siebie podobne, nie każda z innej parafii. Na dodatek podpowiada Ci pomysł na ilustracje na podstawie publikacji, którą chcesz zilustrować. Takiego asystenta używam do ilustrowania m.in. tego kursu.
Jak to zrobić - krok po kroku w ChatGPT
Pokażę na przykładzie ChatGPT, bo tam Custom GPTs są najbardziej rozbudowane. W Gemini (Gems) proces jest analogiczny, opowiem o różnicach za chwilę.
Krok 1: Wejdź w kreator.
W ChatGPT kliknij w lewym panelu "Explore GPTs", a potem "Create" w prawym górnym rogu. Otworzy się kreator z dwoma zakładkami: "Create" i "Configure". Zakładka "Create" to rozmowa z chatbotem, który pomaga Ci skonfigurować asystenta. Zakładka "Configure" to formularz, w którym wpisujesz wszystko ręcznie.
Moja rada: zacznij od "Configure". Kreator konwersacyjny jest fajny na pokaz, ale kiedy wiesz, czego chcesz, szybciej jest wpisać to samemu.
Krok 2: Nadaj nazwę i opis.
Nazwa powinna mówić, co asystent robi. "Mój Asystent LinkedIn" jest lepsze niż "Super AI Helper v2.0". Opis to jedno zdanie dla Ciebie (albo dla ludzi, którym udostępnisz asystenta) - co robi i dla kogo.
Krok 3: Napisz instrukcję systemową.
To serce całego asystenta. I tutaj kłania się wszystko, czego nauczyłeś się w module 2. Instrukcja systemowa to nic innego jak prompt - z rolą, zadaniem, kontekstem i formatem.
Przykład instrukcji dla asystenta do postów na LinkedIn:
"Jesteś doświadczonym copywriterem specjalizującym się w treściach na LinkedIn dla branży IT. Twoje zadanie to pisanie postów, które mają wysokie zaangażowanie.
Zasady: - Maksymalnie 1000 znaków - Pierwsze zdanie to mocny hook - pattern interrupt, który zatrzymuje scrollowanie - Krótkie akapity, maksymalnie dwa zdania - Bez emoji - Bez hashtagów - Ton: ekspert dzielący się obserwacją, nie handlowiec sprzedający kurs - Nie pisz o sobie, pisz o czytelniku - Na końcu nie dawaj banalnego CTA typu "A Ty co o tym myślisz?" - Zawsze zaproponuj trzy warianty hooka do wyboru
Kontekst: piszesz dla osoby, która jest CTO w firmie technologicznej i chce budować markę osobistą na LinkedIn jako praktyk AI."
Widzisz? To jest prompt z rozdziału 2.2 i szablon nr 10 z rozdziału 2.6, tylko wklejony na stałe do instrukcji asystenta. Nic nowego. Wszystko, co już umiesz.
Krok 4: Dodaj pliki z wiedzą (opcjonalnie).
Możesz wgrać pliki, na których asystent będzie się opierał. Cennik Twojej firmy, FAQ, specyfikacja produktu, Twoje najlepsze posty jako próbka stylu (pamiętasz few-shot z rozdziału 2.5?). Asystent będzie szukał w tych plikach odpowiedzi, zanim sięgnie po wiedzę ogólną.
Krok 5: Ustaw uprawnienia.
Zdecyduj, czy asystent ma mieć dostęp do internetu (Web Browsing), czy może generować obrazy, czy może uruchamiać kod (Code Interpreter). Dla asystenta do pisania postów Web Browsing się przyda (może sprawdzić aktualne trendy), reszta raczej nie.
Krok 6: Zapisz i przetestuj.
Kliknij "Save" (albo "Create"), wybierz czy asystent ma być prywatny (tylko dla Ciebie), dostępny przez link, czy publiczny. Potem otwórz go i przetestuj. Napisz mu temat posta, zobacz co wypluwa. Jeżeli wynik Cię nie zadowala - wróć do instrukcji i popraw. Iteracja. Znasz to.
A w Gemini?
Google Gems działają na tej samej zasadzie, ale są prostsze. Wchodzisz w Gemini, klikasz "Gem manager" (albo ikonkę diamentu w panelu bocznym), wybierasz "New Gem". Dostajesz pole na nazwę i instrukcję. Nie ma osobnych pól na pliki ani na uprawnienia - po prostu wpisujesz instrukcję i zapisujesz.
To jest zarówno plus, jak i minus. Plus - bo jest szybciej. Minus - bo masz mniej kontroli. Gems nie obsługują wgrywania plików z wiedzą tak jak Custom GPTs. Nie wybierzesz, czy Gem ma mieć dostęp do internetu czy nie. Ale jeśli potrzebujesz prostego asystenta z dobrą instrukcją - Gems wystarczą.
Reszta działa tak samo: piszesz instrukcję (te same zasady co w ChatGPT), zapisujesz, testujesz, poprawiasz.
Jak napisać dobrą instrukcję
Instrukcja systemowa to prompt. Ale prompt, który musi działać nie raz, a setki razy, w różnych sytuacjach. To podnosi poprzeczkę. Kilka zasad, które pomogą Ci napisać instrukcję, która wytrzyma próbę czasu.
Bądź konkretny w regułach, nie w treści. "Pisz krótkie akapity" to dobra reguła. "Pisz o AI" to zła reguła, bo ogranicza asystenta do jednego tematu. Reguły mają dotyczyć stylu, formatu i zachowania - nie tematu. Temat podajesz w rozmowie.
Powiedz czego NIE robić. Chatboty mają swoje nawyki. Lubią emoji. Lubią pisać "w dzisiejszym..." na początku. Lubią korporacyjny żargon. Jeżeli czegoś nie chcesz - napisz wprost. "Nie używaj emoji", "Nie zaczynaj od banalnych hooków", "Nie pisz 'warto zauważyć'".
Daj próbkę stylu. Pamiętasz one-shot i few-shot z rozdziału 2.5? W instrukcji systemowej to działa tak samo. Wklej jeden lub dwa przykłady tekstu w stylu, jaki oczekujesz. Albo wgraj plik z próbkami (w ChatGPT).
Nie pisz za dużo. Instrukcja na dwie strony jest gorsza niż instrukcja na pół strony. Chatbot gubi priorytety, kiedy dostaje za dużo reguł. Skup się na tym, co najważniejsze. Dziesięć jasnych reguł bije na głowę czterdzieści mglistych.
Testuj na żywym przypadku. Po zapisaniu asystenta nie pisz mu "cześć, jak się masz". Daj mu realne zadanie. Coś, co faktycznie byś mu zlecił w pracy. Sprawdź, czy wynik jest taki, jakiego oczekujesz. Jeżeli nie - popraw instrukcję. Nie prompt. Instrukcję systemowa.
Pułapki, na które uważaj
Pułapka 1: Zbyt ogólna instrukcja. "Jesteś pomocnym asystentem" to instrukcja, która nie robi nic. Chatbot jest pomocnym asystentem domyślnie. Instrukcja ma mówić, czym TEN asystent różni się od domyślnego chatbota.
Pułapka 2: Sprzeczne reguły. "Pisz krótko" i "zawsze podawaj pełny kontekst i szczegółowe wyjaśnienia" to dwie reguły, które się gryzą. Chatbot wybierze jedną i będziesz się zastanawiał, czemu ignoruje drugą.
Pułapka 3: Brak testowania. Zrobiłeś asystenta, wrzuciłeś instrukcję, zapisałeś, nigdy nie testowałeś. Za tydzień dajesz link kolegom. Kolega pisze "zrób mi ofertę" i dostaje coś, co wygląda jak wygenerowane przez losowy chatbot. Testuj. Iteruj. Poprawiaj instrukcję. Traktuj ją jak żywy dokument.
Pułapka 4: Za dużo asystentów. Zaczynasz tworzyć asystenta do wszystkiego. Jeden do maili porannych, drugi do maili wieczornych, trzeci do maili w piątek. Trzymaj się zasady: jeden asystent na jeden wyraźny obszar pracy. Asystent do social media, asystent do maili, asystent do raportów. Nie asystent do każdego mikro-zadania.
Pułapka 5: Zamrożenie instrukcji. Napisałeś instrukcję trzy miesiące temu, od tamtej pory jej nie ruszałeś. A Twoje potrzeby się zmieniły. Styl się zmienił. Klienci się zmienili. Wróć do instrukcji co jakiś czas i sprawdź, czy nadal działa tak, jak potrzebujesz.
Kiedy Custom GPT, a kiedy zwykły prompt
Nie wszystko zasługuje na własnego asystenta. Jeżeli robisz coś raz na miesiąc, zwykły prompt wystarczy. Jeżeli robisz coś codziennie albo kilka razy w tygodniu i za każdym razem wklejasz te same instrukcje - czas na Custom GPT.
Prosta reguła: jeśli Twój prompt ma więcej niż pięć linijek i używasz go regularnie, zrób z niego asystenta. Zaoszczędzisz czas i wyniki będą bardziej spójne, bo instrukcja nie będzie się zmieniać z każdym wklejaniem (a że się zmienia - to wiesz, bo za trzecim razem skracasz ją "bo i tak wiem o co chodzi", a za piątym zapominasz połowę reguł).
Na koniec
Custom GPTs i Gems to nic strasznego. To Twoje ulubione prompty wklejone na stałe do chatbota. Zamiast tłumaczyć maszynie za każdym razem, kim jesteś i czego oczekujesz, mówisz jej to raz. Potem siadasz i pracujesz.
Cała magia tkwi w dobrze napisanej instrukcji. A dobra instrukcja to dobry prompt. A dobry prompt - to już umiesz.
Co dalej?
Zbudowałeś własnego asystenta z instrukcją, która mówi mu jak się zachowywać. W następnym rozdziale pójdziemy głębiej - pokażę Ci instrukcje systemowe na poważnie. Nie chodzi tylko o "napisz krótko i bez emoji". Chodzi o to, jak "wytresować" chatbota, żeby zachowywał się dokładnie tak, jak potrzebujesz - z wyjątkami, priorytetami i reagowaniem na różne sytuacje. Instrukcja systemowa to potężne narzędzie i dotychczas tylko liznęliśmy temat.