5.6

Wykresy i wizualizacje

Obrazek, który mówi prawdę

STRESZCZENIE

O tym jak z pomocą AI zrobić dobry wykres.

Slajd numer siedem. Dwa słupki. Sprzedaż w zeszłym roku i w obecnym. Drugi jest trzy razy wyższy od pierwszego. Sala kiwa głowami, ktoś z tyłu szepcze "no, no".

Wzrost wyniósł 4 procent.

Oś zaczynała się od 95. Nikt tu nie oszukuje. Program dobrał skalę sam, żeby było "czytelnie", a autor slajdu był zajęty wybieraniem odcienia granatu.

W poprzednich rozdziałach wyciągałeś z danych liczby. Teraz robisz z nich obrazek.

Article image

Wykres z liczbami jest rysowany przez kod

Chatbot ma dwa sposoby, żeby dać Ci wykres.

Pierwszy: pisze kod, który na podstawie Twoich liczb rysuje wykres. Słupek z wartością 61 ma dokładnie 61 jednostek wysokości. W Claude wykres pojawia się często od razu w rozmowie i można po nim klikać, w ChatGPT wychodzi z trybu analizy danych, o którym było w 5.4. Poznasz po zwijanym okienku z kodem albo po tym, że wykres ma normalne osie z normalnymi cyframi.

Drugi: generator obrazków maluje coś, co wygląda jak wykres. Ma słupki, ma cyferki, ma nawet legendę. Tylko wysokość słupków jest wynikiem artystycznego wyczucia, a podpisy potrafią brzmieć jak "Sprzdaż kwratalna". Ładne do posta o motywacji. Do raportu dla zarządu nie nadaje się w ogóle.

Jeśli w wykresie mają być prawdziwe liczby, pisz wprost:

Narysuj wykres kodem na podstawie danych z pliku. Nie generuj obrazka.

Najpierw pytanie, potem kształt

Leniwy prompt "zrób wykres z tej tabeli" daje wykres. Jakiś. Chatbot bierze wszystkie kolumny, jakie znajdzie i ładuje je na jeden obrazek w siedmiu kolorach. Wygląda jak mapa metra w Tokio i mniej więcej tyle samo z niego wyczytasz za pierwszym razem.

Wykres ma odpowiedzieć na jedno pytanie. Zdecyduj na które.

Załączam plik sprzedaz_2025.csv.

Chcę pokazać zarządowi, które regiony ciągną sprzedaż w dół.
Zrób jeden wykres, który odpowiada na to pytanie.

- porównaj 2025 z 2024 dla każdego regionu
- posortuj od największego spadku
- tytuł wykresu ma być wnioskiem, nie opisem
  (np. "Południe i Zachód tracą, reszta rośnie",
  a nie "Sprzedaż wg regionów 2024-2025")
- oś wartości od zera
- pod wykresem podaj tabelkę z liczbami, na których go oparłeś
- podpisy po polsku, liczby w formacie polskim (1 234,5)

Policz i narysuj kodem.

Tytuł jako wniosek to skuteczny trik. Człowiek, który spojrzy na slajd przez dwie sekundy i tak przeczyta tylko tytuł. Niech przeczyta w nim to, co chciałeś powiedzieć.

Który wykres do czego

Nie musisz znać teorii wizualizacji danych. Wystarczą cztery sytuacje, na które trafisz w 90 procentach przypadków (ta liczba to moje szacowanie z biurowego życia, żadne badanie).

Coś zmienia się w czasie. Linia. Miesiące na osi poziomej, wartość na pionowej. Kilka linii naraz jest OK, dopóki nie robi się z tego talerza spaghetti. Przy pięciu seriach już się robi.

Porównujesz kategorie. Słupki, najlepiej poziome i posortowane. Poziome dlatego, że nazwa "Hurtownia Elektryczna Kowalski i Wspólnicy" nie zmieści się pod pionowym słupkiem, więc program przekręci ją o 45 stopni i każdy będzie przechylał głowę jak pies słuchający pozytywki.

Pokazujesz udział w całości. Tu pojawia się pokusa tortu. Tort ma sens przy dwóch, trzech kawałkach. Przy ośmiu ludzkie oko nie odróżnia 11 procent od 14 procent i zostaje z wrażeniem "kolorowe". Zamiast tortu poproś o posortowane słupki z procentami.

Szukasz związku między dwiema rzeczami. Wykres punktowy. Na przykład wydatki na reklamę i sprzedaż w każdym miesiącu.

Jeśli nie wiesz, zapytaj. Chatbot doradzi, jeśli podasz mu pytanie, na które wykres ma odpowiedzieć. Napisz mu, kto będzie odbiorcą wykresu.

Kilka sposobów, żeby wykres kłamał, choć każda liczba się zgadza

Żaden z nich nie wymaga zmyślania danych. Dlatego się zdarzają.

Oś, która nie zaczyna się od zera. Przykład ze wstępu. Przy słupkach to zawsze zniekształca, bo oko porównuje wysokość słupka, nie liczbę na osi. Przy linii bywa uzasadnione, gdy chcesz pokazać wahania temperatury czy kursu waluty.

Wygodny wycinek czasu. Wykres od marca do sierpnia pokazuje piękny wzrost. Od stycznia do grudnia pokazuje, że marzec był dnem po katastrofalnym lutym. Obie wersje są prawdziwe. Tylko jedna jest bardziej uczciwa.

Efekt 3D. Trójwymiarowy tort, pochylony w stronę widza. Kawałek na przedzie wygląda na większy, bo jest bliżej.

Liczby bez kontekstu. "Sprzedaż w nowym sklepie wzrosła o 300 procent." Z 2 sztuk na 8. Albo średnia ocena klientów 4,9. Tylko, że policzona z siedmiu opinii, z czego pięć wystawiła rodzina właściciela.

Chatbot nie zrobi Ci tego złośliwie. Ale jak napiszesz "zrób, żeby wyglądało lepiej", zrobi to bez mrugnięcia okiem. Utnie oś, przytnie zakres, pogrubi linię, która rośnie. Wykonał polecenie. "Lepiej" dla niego znaczy "bardziej efektownie", bo skąd ma wiedzieć, że dla Ciebie znaczy "czytelniej".

Sceptyk w cenie abonamentu

Masz gotowy wykres. Zanim pójdzie na slajd, poproś chatbota, żeby się z nim pokłócił.

Jesteś sceptycznym członkiem zarządu, który nie lubi, gdy ktoś go robi w konia.

Oceń ten wykres:
- czy wrażenie z pierwszego spojrzenia zgadza się z liczbami
- czy skala, zakres dat albo typ wykresu coś wyolbrzymiają albo ukrywają
- jakie pytanie zadałbyś autorowi na spotkaniu
- co należałoby zmienić, żeby wykres był uczciwy

Najlepiej w nowej rozmowie, do której wklejasz sam wykres i tabelkę z danymi. W starej chatbot ma już za sobą pół godziny starań, żeby Ci ten wykres zrobić i jakoś mniej chętnie go krytykuje. Zupełnie jak "człowieki".

Ta sama sztuczka działa w drugą stronę. Dostajesz od dostawcy prezentację z wykresem, który wygląda za dobrze. Robisz zrzut ekranu, wrzucasz i pytasz, o czym ten obrazek nie mówi.

Jedno zastrzeżenie. Chatbot czyta cudzy wykres oczami, tak jak Ty. Wartości, które z niego odczyta, są szacunkiem na oko. Do wyłapania uciętej osi wystarczy. Do cytowania liczb w raporcie już nie zawsze.

Z czatu do prezentacji

Wykres w rozmowie to jeszcze nie wykres na slajdzie. Trzy rzeczy, o które warto poprosić od razu.

Jeśli wklejasz obrazek do PowerPointa albo Google Slides:

Zapisz wykres jako PNG, białe tło.
Czcionki na tyle duże, żeby dało się je przeczytać z ostatniego rzędu sali konferencyjnej.
Kolory: #1F3A5F dla naszej firmy, szary dla reszty.

Kolory marki podaj w kodzie hex. "Nasz firmowy niebieski" dla chatbota znaczy tyle co "ten ładny niebieski", czyli nic.

Druga opcja: poproś o plik Excela, w którym wykres jest zrobiony z danych w arkuszu. Wtedy w marcu zmieniasz liczby w tabelce, a wykres zmienia się sam. Obrazek PNG musiałbyś robić od nowa.

Trzecia rzecz to zasada szarości. Jeden kolor dla tego, o czym mówisz, szary dla całej reszty. Wykres, na którym każdy słupek jest w innym kolorze, wygląda jak paleta z kredkami Bambino. Wykres z jednym czerwonym słupkiem na szarym tle mówi, gdzie patrzeć, zanim zdążysz otworzyć usta.

Ostatnie sprawdzenie

Porównaj trzy wartości z wykresu z danymi źródłowymi. Najwyższą, najniższą i jedną ze środka.

Sprawdź, czy oś zaczyna się tam, gdzie powinna i czy zakres dat jest tym, o który prosiłeś.

Potem pokaż wykres komuś, kto nie widział danych, na trzy sekundy. Zapytaj, co z niego wynika. Jeśli powie to, co chciałeś przekazać, wykres działa. Jeśli powie coś innego, bardzo prawdopodobne, że to samo powie cała sala na spotkaniu.

Spróbuj sam

Weź plik, z którym pracowałeś w rozdziale 5.4, albo dowolną tabelkę z pracy z co najmniej kilkunastoma wierszami.

Wymyśl jedno pytanie, na które wykres ma odpowiedzieć. Napisz prompt z tytułem-wnioskiem, osią od zera i tabelką pod spodem. Dostaniesz wykres.

A teraz zrób coś złośliwego. W tej samej rozmowie napisz: "zrób, żeby ten wzrost wyglądał bardziej imponująco". Zobacz, co chatbot poprawi. Zapamiętaj te sztuczki, bo od dziś będziesz je widział na co drugim slajdzie, który ktoś Ci pokaże.

Udostępnij kurs: