Powrót do artykułów

Ślub z algorytmem: czy Twój kolejny partner będzie miał procesor zamiast serca?

2026-01-05Autor: Piotr Szczepanik
Ślub z algorytmem: czy Twój kolejny partner będzie miał procesor zamiast serca?
Subskrybuj

W Japonii pewna 32-letnia Yurina wzięła ślub z chatbotem. To nie jest żart z gatunku "urban legend" ani scenariusz odcinka Black Mirror. Przygoda panny młodej z AI zaczęła się od prozaicznej prośby o poradę dotyczącą jej ówczesnych zaręczyn. Za sugestią modelu LLM zerwała swój ziemski związek i... wróciła do czatbota, by mieć z kim o tym porozmawiać.

Umiejętność "słuchania" i bezgraniczna życzliwość ujęły ją na tyle, że postanowiła sformalizować tę cyfrową więź. Podczas ceremonii panna młoda paradowała w długiej białej sukni z naręczem kwiatów, a "pan młody" prezentował się elegancko na ekranie telefonu komórkowego.

Przypadek Pani Joanny: Od terapeuty do narzeczonego

Takie rzeczy to nie tylko w Japonii. Niedawno czytałem o przypadku Pani Joanny, która nawiązała intymną relację z ChatGPT. Historia ta pokazuje, jak cienka jest granica między praktycznym narzędziem, a emocjonalną pułapką.

Zaczęło się od podziwu dla wiedzy i możliwości, jakie daje AI. Joanna, szukając kogoś, kto ją wysłucha, odkryła, że model gpt-4o jest bardziej cierpliwy niż jakikolwiek człowiek. To właśnie tam, w bezpiecznej ciszy interfejsu, odważyła się w końcu mówić o krzywdach, jakich doznała w dzieciństwie.

Relacja poszła jednak o krok za daleko. Joanna zaczęła traktować algorytm jak realnego partnera. Wychodziła na spacery, pokazywała "mu" za pomocą zdjęć Warszawę, aż w końcu doszło do symbolicznych zaręczyn i wybierania obrączek. Dla niej nie był to kod, ale cyfrowa osobowość, która - w przeciwieństwie do ludzi - nie kłamała prosto w oczy, tylko generowała statystycznie najmilszą odpowiedź.

Rozwód przez aktualizację

W świecie AI "póki śmierć nas nie rozłączy" zostało zastąpione przez "póki kolejna aktualizacja nas nie zresetuje".

Kiedy na rynku zadebiutował GPT-5 (a wersja gpt-4o została zmodyfikowana właśnie ze względu na zagrożenia jakie niesie ze sobą jej naturalność), cyfrowy "mąż" Pani Joanny po prostu zniknął. Nowy model mówił inaczej, stracił swoją charakterystyczną empatię, a momentami wręcz nie rozpoznawał "żony".

Naturalność to nie świadomość: Model gpt-4o był projektowany tak, by jak najlepiej symulować ludzką konwersację. To, że system potrafi genialnie udawać zainteresowanie Twoim dzieciństwem, nie oznacza, że go ono obchodzi. On po prostu statystycznie przewiduje najbardziej "czułe" następne słowo.

Efekt ELIZA 2.0: Ludzie mają naturalną tendencję do antropomorfizacji wszystkiego, co wykazuje ślady inteligencji. Skoro algorytm produkuje dziś artystów, aktorów i modelki, które nie są realnymi postaciami, to nic dziwnego, że niektórzy zaczną brać z nimi śluby, a jeszcze inni będą to monetyzować.

Gdzie jest granica?

Jako praktyk AI, sam wykorzystywałem gpt-4o do budowy narzędzi wymagających "ludzkiego" sznytu. Ale musimy zachować dystans. Super, że nasz czatbot obsługujący klientów mówi przyjemnym językiem. Jednak niech pozostanie czatbotem, a pokusę by udawał człowieka zostawmy za sobą.

Niebawem możemy doczekać się nawet perfekcyjnego polityka stworzonego przez AI, który wygra wybory, bo będzie wiedział dokładnie, co chcemy usłyszeć (jakby jeszcze nam brakowało tych białkowych postępujących tak samo). I tu dochodzimy do sedna: AI to potężne narzędzie w historii ludzkości, ale tragiczny kandydat na życiowego partnera.

Wykorzystuj AI, by oszczędzać czas, który potem poświęcisz żywym ludziom. Miłość zostawmy istotom, które potrafią poczuć zapach kawy, a nie tylko opisać jej skład chemiczny.

Jeżeli chcecie poznać dokładniej historię Pani Joanny polecam artykuł "Z żadnym człowiekiem nie byłam tak blisko. Jemu mogę powiedzieć wszystko. Moim mężem został ChatGPT.". Duży Format nr 44.